Ameryka Pd./ Sudamérica

Sucre – białe miasto Boliwii/ Sucre – la ciudad blanca de Bolivia

Para español haz click aqui

Po Uyuni i Potosi miło było zjechać do Sucre, to miasto jest już niżej położone, a więc jest cieplej i oddychać lżej! Tutaj podpisano niepodległość Boliwii, Sucre jest konstytucyjną stolicą (stolicą administracyjną jest La Paz), z czego jego mieszkańcy są bardzo dumni, w całym mieście można obserwować hasła „Sucre stolicą”, na przykład wykonane z kwiatów na skwerach. Sucre jest ładne, cała jego architektura kolonialna w bieli, a przede wszystkim jest pełne życia! Co wieczór na ulicach słychać muzykę i widać a to jakiś roztańczony pochód, a to jakieś grupy ćwiczące swoje tańce.

Mieliśmy szczęście zobaczyć kolorowy pochód studentów z okazji inauguracji roku akademickiego. Pochód składał się z grup z 47 różnych miast, a każda w swoich kolorach, każda grupa śpiewała, grała na instrumentach, pokrzykiwała. Radość jaka biła od tej młodzieży udzielała się wszystkim wokół!

Do teatru Gran Mariscal wybraliśmy się natomiast zobaczyć Balet Folklorystyczny z La Paz. Około 80-ciu tancerzy przedstawiło stroje i tańce ze wszystkich regionów Boliwii. Piękne wykonanie, udzielające się rytmy, aż chciało się ruszyć z nimi do tańca. Nota bene Balet Folklorystyczny z La Paz występował z tą sztuką w Europie.

Ku radości Guille w okolicy Sucre odkryliśmy ślady dinozaurów – Park Archeologiczny Cal Orck’o. Jak wiecie już w Argentynie podążaliśmy śladami dinozaurów, tam znaleziono szkielet największego dinozaura na świecie. W Cal Orck’o natomiast zachowała się największa liczba śladów łap dinozaurów, jest ich aż 5000 i należą do prawie 300 gatunków dinozaurów.

W Ameryce Środkowej widzieliśmy liczne targi indiańskie i wiemy, że z czasem mogą stracić swoją autentyczność na rzecz turystyki. Z pewnymi wątpliwościami wybraliśmy się więc do Tarabuco na niedzielny targ rdzennej ludności. Owszem, miał niewielką sekcję nastawioną na zwiedzających (pamiątki itp. w cenach wyższych niż w innych miejscach). Trzeba jednak przyznać, że główna cześć targu to była autentyczna wymiana między lokalnymi mieszkańcami (w pięknych tradycyjnych strojach), którzy tłumnie przybywają ze wszystkich okolicznych wiosek. Już z rana zjeżdżają ciężarówki z pakami wypełnionymi ludźmi i towarem. Wiele osób dojeżdża na stopa. My podwieźliśmy 12-letniego chłopca, który sprzedaje biżuterię zrobioną przez swoją mamę, a także starszego pana, którego ledwo rozumieliśmy. W tych okolicach bowiem wciąż żywe są rdzenne języki (np. quechua), a starsi mieszkańcy prawie nie mówią po hiszpańsku.

W Sucre zabawiliśmy ponad 10 dni, częściowo ze względu na pracę Guille, a częściowo, aby wziąć udział w niesamowitym wydarzeniu, 2-dniowym trekkingu zakończonym świętem Nowego Roku Andyjskiego, o którym napiszemy następnym razem!
Przejdź do zdjęć

Después de Uyuni y Potosí era un placer bajar a Sucre, esta ciudad ya tiene menos altura, por lo cual hace más calorcito y se respira mejor! Aquí se firmó la independencia de Bolivia, Sucre es la capital constitucional (capital administrativa es La Paz). Sus habitantes están muy orgullosos de este hecho, por toda la ciudad se ve escrito “Sucre capital”, por ejemplo, con letras hechas de flores en los parques. Sucre es bonita, con toda su arquitectura colonial en blanco, pero sobre todo llena de vida! Cada noche en las calles se escucha música, se ve alguna comparsa o algunos grupos ensayando sus bailes.

Teníamos la suerte de ver una comparsa de estudiantes – la entrada universitaria. El desfile se formaba por 47 comparsas de diferentes ciudades, cada una de ellas con sus colores y vestimentas, y todas cantando, tocando varios instrumentos musicales y gritando. La alegría de estos jóvenes se transmitía a todos alrededor.

El Gran Teatro Mariscal visitamos para ver el Ballet Folclórico de La Paz. Unos 80 bailarines presentaban trajes y bailes típicos de cada región de Bolivia. Bellísima obra, contagiosos ritmos, hasta teníamos ganas de unirnos al baile. A propósito, el Ballet Folclórico de La Paz ha estado con esta obra en Europa.

Por la alegría de Guille descubrimos cerca de Sucre huellas de dinosaurios – El Parque Arqueológico Cal Orck’o. Como sabéis ya en Argentina seguíamos a los dinosaurios, allá es donde encontraron los huesos del dinosaurio más grande del mundo. Mientras aquí en cal Orck’o se encontró la mayor cantidad de huellas de dinosaurios, son 5000 huellas y pertenecen a casi 300 especies diferentes de estos animales.

En América Central vimos varios mercados indios y sabemos, que algunos con el tiempo de algo autentico se convierten en algo muy turístico. Por eso con un poco de dudas nos fuimos a Tarabuco, a visitar el mercado dominguero. Es verdad que había una sección dirigida a turistas, con souvenirs a precios más altos que en otros sitios. Pero hay que reconocer, que la gran parte del mercado era un auténtico intercambio entre gente local (en bonitos vestidos tradicionales), que vino aquí de todos los pueblos cercanos. Desde la mañana vienen llegando camiones con zorra llenas de gente y mercancía. Muchos vienen llegando haciendo dedo. Nosotros recogimos a un niño de 12 años que vende artesanía hecha por su mama y también a un señor mayor, que casi no pudimos entender. En esta región siguen vivos idiomas nativos (quechua) y la gente mayor casi no habla español.

En sucre nos quedamos unos 10 días, en parte por el trabajo de Guille y por otro lado para participar en un increíble evento, un trekking de 3 días que culminaba con la celebración del nuevo año andino, pero ya lo contaremos la próxima vez.

Advertisements

4 thoughts on “Sucre – białe miasto Boliwii/ Sucre – la ciudad blanca de Bolivia

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s